poniedziałek, 4 czerwca 2012

Świat Seriali "Pierwsza Miłość - Marzenia się spełniają" ♥

Zwyciężynie zorganizowanego przez nas castingu wystąpiły w PIERWSZEJ MIŁOŚCI, wzięły udział w wyjątkowej sesji zdjęciowej i pojawiły się na okładce Świata Seriali. Jak im się podobała ta przygoda?

Jak to się zaczęło? Pod koniec zeszłego roku ogłosiliśmy casting, którego zwyciężyni miała wystąpić w "Pierwszej Miłości". Zgłosiło się ponad 300 pań.

Droga do kariery

Na początku marca podczas profesjonalnego przesłuchania wyłoniono nie jedną, a aż dwie zwyciężczynie - 21-letnią Anię Dydułę i 26-letnią Edytę Nestorowicz. - Zaskoczył nas wysoki poziom uczestniczek - tak Monika Salińska, producentka "PM", skomentowała decyzję o wygranej dwóm dziewczynom. Kilka tygodni później znów spotkaliśmy się we Wrocławiu podczas sesji zdjęciowej z udziałem Anety Zając, która do serliau, podobnie jak nasze finalistki, trafiła w drodze castingu. - Kończyłam wtedy drugi rok Szkoły Filmowej w Łodzi. Miałam tremę, bo jadąc na przesłuchanie nie wiedziałam nic o produkcji. Owiane to było wielką tajemnicą - zdradza gwiazda serialowa Marysia.

Determinacja i pasja

Od tamtego momentu minęło 8 lat. Aneta stała się gwiazdą, gra i jest szczęśliwa. Co poradziłaby nowym osobom, które, podobnie jak Ania i Edyta, marzą o aktorstwie? - Pomaga determinacja, ale uważam, że równie ważna jest pasja. Ona nie pozwala zaponieć o tym, co naprawdę kocham - mówi Aneta.

♥ ♥ ♥ ♥ ♥

Edyta Nestorowicz

Jest żywiołowa, uśmiechnięta i energiczna. - Kiedyś chciałam zostać sportowcem. Dopiero w liceum zdałam sobie sprawę, że aktorstwo to moje powołanie - zdradziła nam Edyta. Rola w "Pierwszej Miłości" nie była jej pierwszym występem przed kamerą. Wcześniej zagrała epizody w kilku fimach i serialach. - Jeździłam też na festiwale sobowtórów, m.in. Nicole Kidman i Keri Russel - dodaje. Gdy okazało się, że wygrała nasz casting, przyjaciółki, Bożena i Kamila, zrobiły jej niecodzienną niespodziankę. - Zaprowadziły mnie w miejsce znajdujące się w jedym z multipleksów, w którym było pełno gwiazd na suficie i... wręczyły mi pierwszego w moim życiu Oscara - wspomina. Może kiedyś uda jej się zdobyć drugiego, przyznanego przez Akademię Sztuki i Wiedzy Filmowej? Możliwe, bo Edyta mierzy wysoko. - Moją ulubioną aktorką jest Meryl Streep - kończy.

Przed wejściem na plan fryzura, make-up i... już można zaczynać!

Edyta zagrała koleżankę Ryśka (Mirosław Kotowicz), o którą była zazdrosna Wiktoria (Halszka Lehman).

A po zdjęciach...
Chwila na pamiątkowe zdjęcie, przy którym można się trochę powygłupiać. Widać, że wszyscy świetnie się bawili!


Anna Dyduła

Jeden z braci mówił, że na casting zgłosi się mnóstwo ludzi i nikt jej nie dostrzeże. Ania jednak zaryzykowała i... opłaciło się! Gdy powiedziała mu, że wygrała, początkowo niedowierzał, a potem... chwalił się jaką ma zdolną siostrę. - Najbardziej zależało mi na tym, by pokazać, że ludzie z małych miejscowości też mogą zaistnieć - tłumaczy nasza finalistka, która w "Pierwszej Miłości" zagrała dość kontrowersyjną postać - galeriankę Zuzę. Dziewczyna bardzo poważnie podeszła do roli. - Udałam się do centrum handlowego, żeby poznać takie dziewczyny. Kilka razy obejrzałam film o sponsroingu. Przez dwa tygodnie z pomocą mamy w każdej wolnej chwili ćwiczyłam tekst - opowiada. Jaka jest prywatnie ta energiczna brunetka? Jej wielka miłość to gra na gitarze i zwierzęta. Jeździ konno i jest w trakcie otwierania sklepu dla zwierzaków. Czy jeszcze zagra? Być może, bo jest zdeterminowana i kocha wyzwania.

Ania musiała nosić odważny strój i mieć ostry makijaż. Tak ją zmienił, że aż... reżyser jej nie poznał.

Mimo, że nie ma doświadczenia aktorskiego, przed kamerą zachowywała się bardzo naturalnie. - Grunt to być sobą - uważa Ania.

Ostatnia próba
Reżyser Krzysztof Łebski przegląda scenariusz i opowiada aktorkom, jak będzie wyglądało kręcenie sceny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz